Ja czytałem ok. 100 stron i jakoś nie mogłem więcej. Język jakim pisze Benedykt jest językiem teologicznym, a takie rzeczy ciężko mi przychodzi czytać jeśli nie wisi nade mną termin zaliczenia czy jeśli nie mam potrzeby spotkać się z wykładowcą, który mnie będzie o treść pytał.
Mam nadzieję, że wrócę w wolnej chwili do "Jezusa z Nazaretu" bo ciekaw jestem myśli jakie Benedykt zawarł w książce. Czytałem zaś 2 encykliki Ojca Świętego i na żadnej się nie zawiodłem.
Mam nadzieję, że wrócę w wolnej chwili do "Jezusa z Nazaretu" bo ciekaw jestem myśli jakie Benedykt zawarł w książce. Czytałem zaś 2 encykliki Ojca Świętego i na żadnej się nie zawiodłem.