Petaqq, otóż...
Jan (! 12,3) mówi, że to Maria z Betanii, siostra Łazarza i Marty (podobnie interpretuje się u Mateusza). Natomiast Łukaszowi chodzi o inną osobę, bezimienną. Mówi o niej, że prowadziła życie grzeszne, co kieruje naszą myśl na Marię z Magdalii, ale Marie Magdalenę utożsamiano z jawnogrzesznicą dopiero w okolicach VI wieku, więc nie chodzi o nią. Będę się tu upierała przy interpretacji Jana.
Co do zagadki Decaina..
Jezus zwraca się do Matki "Niewiasto" także pod krzyżem..."Niewiasto - oto syn Twój. Oto Matka Twoja" (J 19,26). Jest to oznaka miłości niezwykłej, Jezus oddaje nam wszystko, co ma, daje nam swoj Matkę.
przyznam jednak, że mnie zaskoczyłeś i muszę poszukać tej interpretacji rodzajowej, wydaje mi się, że chodzi Ci o któryś tekst mesjański, może o ten, w którym jest mowa o pokoleniu Ewy, które zmiażdży głowę szatanowi...hmmm...wyruszam na poszukiwanie
Jan (! 12,3) mówi, że to Maria z Betanii, siostra Łazarza i Marty (podobnie interpretuje się u Mateusza). Natomiast Łukaszowi chodzi o inną osobę, bezimienną. Mówi o niej, że prowadziła życie grzeszne, co kieruje naszą myśl na Marię z Magdalii, ale Marie Magdalenę utożsamiano z jawnogrzesznicą dopiero w okolicach VI wieku, więc nie chodzi o nią. Będę się tu upierała przy interpretacji Jana.
Co do zagadki Decaina..
Jezus zwraca się do Matki "Niewiasto" także pod krzyżem..."Niewiasto - oto syn Twój. Oto Matka Twoja" (J 19,26). Jest to oznaka miłości niezwykłej, Jezus oddaje nam wszystko, co ma, daje nam swoj Matkę.
przyznam jednak, że mnie zaskoczyłeś i muszę poszukać tej interpretacji rodzajowej, wydaje mi się, że chodzi Ci o któryś tekst mesjański, może o ten, w którym jest mowa o pokoleniu Ewy, które zmiażdży głowę szatanowi...hmmm...wyruszam na poszukiwanie