I tu się nie zgodzę... Książki te posiadają przesłanie. Trzeba tylko je znaleźć... a żeby to zrobić, trzeba tego chcieć. Romansidła są z reguły tandetne i nic nie wnoszą to naszego życia. Te książki inaczej. Dla mnie to jest takie przekreślanie z góry i patrzenie przez pryzmat Kościoła.