Jest taka ładna modlitwa za kapłanów:
"Panie Jezu, Ty jesteś jedynym i wiecznym kapłanem. Apostołów posłałeś, by na całym świecie głosili Ewangelię, aby rozgrzeszali, aby składając Ofiarę opowiadali śmierć i zmartwychwstanie Twoje. Dziękuję Ci za naszych pasterzy. Wiem, Panie jak ich kochasz, dlatego wołam do Ciebie: niech będą kapłanami według Twego Serca. Niech będą mądrzy i święci. Dziękując Ci za to, że nam głoszą Twoją naukę, że w Twoim imieniu nam przebaczają, że rozdają nam Twoje Ciało, proszę przytul ich z miłością jak Jana do swego serca. My zaś będziemy potrzymywać w modlitwie ich ręce."
Szczególnie dobitne jest to określenie na końcu. Na pewno pamiętacie do jakich biblijnych wydarzeń nawiązuje podtrzymywanie rąk kapłanowi.
"Panie Jezu, Ty jesteś jedynym i wiecznym kapłanem. Apostołów posłałeś, by na całym świecie głosili Ewangelię, aby rozgrzeszali, aby składając Ofiarę opowiadali śmierć i zmartwychwstanie Twoje. Dziękuję Ci za naszych pasterzy. Wiem, Panie jak ich kochasz, dlatego wołam do Ciebie: niech będą kapłanami według Twego Serca. Niech będą mądrzy i święci. Dziękując Ci za to, że nam głoszą Twoją naukę, że w Twoim imieniu nam przebaczają, że rozdają nam Twoje Ciało, proszę przytul ich z miłością jak Jana do swego serca. My zaś będziemy potrzymywać w modlitwie ich ręce."
Szczególnie dobitne jest to określenie na końcu. Na pewno pamiętacie do jakich biblijnych wydarzeń nawiązuje podtrzymywanie rąk kapłanowi.