Mnie to ogólnie ciężko to pojąć, ale najłatwiej tłumaczę to sobie tak, że są: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty, jak wiadomo. I oni po prostu są ze sobą ściśle zespoleni jaźnią. Razem myślą, działają i odczuwają, przy czym każdy zachowuje odrobinę indywidualności. Poziom ich zespolenia jest tak wysoki, że nie można tu mówić o trzech różnych osobach. Każdy z nich jest samodzielnie doskonały, ale tylko razem tworzą jedną doskonale doskonałą całość.
Uff... dla mnie to jest zbyt skomplikowane i chętnie poznam jasne, bardziej poprawne tłumaczenie8)
Uff... dla mnie to jest zbyt skomplikowane i chętnie poznam jasne, bardziej poprawne tłumaczenie8)