Zgadzam się z Pataqq!!! Ja najpierw obejrzałam spektakl na podstawie tej książki.Wywarł na mnie ogromne wrażenie. Wyszłam porażona, dopiero potem przeczytałam książkę...Jezus jest ukazany w tej książce jako Ktoś, kto stoi zawsze przy nas, kładzie Swoje przebite ręce na naszym ramieniu i ciągle powtarza: kocham cię. On ciągle cierpi, Jego męka nie skończyła się z chwilą śmierci na krzyżu, On (bardzo często)jako jedyny nie stracił nadziei że kiedyś bedziemy lepsi...
Zapamiętałam z tej książki jedno zdanie: 'JESTEŚ KOCHANY, NAWET JEŚLI O TYM NIE WIESZ"
Miłość Jezusa jest silniejsza niż nasz grzech, tylko ona uleczy nasze zranione życie


Zapamiętałam z tej książki jedno zdanie: 'JESTEŚ KOCHANY, NAWET JEŚLI O TYM NIE WIESZ"
Miłość Jezusa jest silniejsza niż nasz grzech, tylko ona uleczy nasze zranione życie