Co sądzicie o literaturze fantasy... Tylko nie mówcie, że jest zła... itp
Bo już i takie teksty widziałem. Osobiście miałem okres, w którym czytałem te książki nałogowo, teraz jednak to się troszeczkę zmieniło.
Nadal uważam, że są świetne... Weźmy, np. Władcę Pierścieni
(jest wiele nawiązać do Biblii w pracach Tolkiena
), Harry'ego Pottera - i tylko nie mówcie, że jest anty-kościelny... Bo te książki mają naprawdę niezłe przesłanie... No i oczywiście twórczość Pratchetta... Mistrz w swoim fachu 
Czytałem te książki, aby się odprężyć... zapomnieć choć na chwilę o problemach.
Osobiście uważam, że każda książka jest neutralna... nie można powiedzieć, że jest zła i, że miesza w głowie. To zależy jak kto ją odbiera...
Nadal uważam, że są świetne... Weźmy, np. Władcę Pierścieni
Czytałem te książki, aby się odprężyć... zapomnieć choć na chwilę o problemach.
Osobiście uważam, że każda książka jest neutralna... nie można powiedzieć, że jest zła i, że miesza w głowie. To zależy jak kto ją odbiera...