Czy ciężko jest wam "wejść" w taką modlitwę? Czy musicie się do niej jakoś specjalnie przygotować, czy jest to czysto spontaniczne??
Ja, przyznam sie szczerze, nie zawsze potrafię tak "kontemplować", potrzebuję czasu, spokoju i dobrego samopoczucia, a najlepiej jakiegoś wcześniejszego przygotowania, np. rozważania Słowa Bożego, czy jakichś wydarzeń biblijnych... jednak co pewien czas doświadczam tak wspaniałych "dotknięć" Boga w mojej duszy, że żyję nimi bardzo długo - tygodniami, a nawet latami... I za nie Bogu dziękuję.
Ja, przyznam sie szczerze, nie zawsze potrafię tak "kontemplować", potrzebuję czasu, spokoju i dobrego samopoczucia, a najlepiej jakiegoś wcześniejszego przygotowania, np. rozważania Słowa Bożego, czy jakichś wydarzeń biblijnych... jednak co pewien czas doświadczam tak wspaniałych "dotknięć" Boga w mojej duszy, że żyję nimi bardzo długo - tygodniami, a nawet latami... I za nie Bogu dziękuję.