święty Paweł pisał w Liście do Efezjan, do chrześcijan, którzy byli niewolnikami, nalegał, by byli posłuszni swoim panom:
"nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, którzy z duszy pełnią wolę Bożą. Z ochotą służcie, jak gdybyście służyli Panu,a nie ludziom"
Dar bezinteresowny - trudna to rzecz, bo człowiek zawsze myśli, jak tu siebie uszczęśliwić...
Ja jeszcze jakiś czas temu sama nie wiedziałam, jak wiele radości wewnętrznej i szczęścia przynosi czynienie nawet drobnych uczynków wobec innych tak, by oni tego nie wiedzieli. Może to być coś drobnego - poukładanie po kimś książek, pozmywanie naczyń, zrobienie herbaty... cokolwiek - aby z dobrym nastawieniem... a gdy czynimy je względem Boga - przez tę ofiarę dla Boga i dla tego drugiego człowieka można zaskarbić sobie wiele, przede wszystkim duszę napełnia prawdziwy pokój...
"nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, którzy z duszy pełnią wolę Bożą. Z ochotą służcie, jak gdybyście służyli Panu,a nie ludziom"
Dar bezinteresowny - trudna to rzecz, bo człowiek zawsze myśli, jak tu siebie uszczęśliwić...
Ja jeszcze jakiś czas temu sama nie wiedziałam, jak wiele radości wewnętrznej i szczęścia przynosi czynienie nawet drobnych uczynków wobec innych tak, by oni tego nie wiedzieli. Może to być coś drobnego - poukładanie po kimś książek, pozmywanie naczyń, zrobienie herbaty... cokolwiek - aby z dobrym nastawieniem... a gdy czynimy je względem Boga - przez tę ofiarę dla Boga i dla tego drugiego człowieka można zaskarbić sobie wiele, przede wszystkim duszę napełnia prawdziwy pokój...