niektórzy mówią: Po co to wszystko, po co żyć, skoro jest tak wiele zła, tak wiele cierpimy i jest nam ciężko... ale jeśli uzmysłowimy sobie, że dobrymi uczynkami, bezinteresownymi czynami tutaj na ziemi zaskarbimy sobie szczęście wieczne w Bogu - wszystko nagle ma sens... każde cierpienie jest cenne, bo można je za coś albo za kogoś ofiarować... To jest prawdziwa miłość... (tylko że trudna i wymagająca)