Dla mnie modlitwa sercem to kontemplacja, trwanie w Bogu, bez słów
Najprościej wytłumaczyć jest mi to na przykładzie adoracji Najświętszego Sakramentu – gdy czujemy obecność żywego Boga tuż obok nas, nie musimy nic mówić, po prostu zwracamy całe nasze serce w Jego stronę, oddajemy się cali Jego miłości i ona nas pochłania – nasze serca są pełne pokoju i radości… to jakby łączność między naszym sercem, a sercem Jezusa…
Rozmowa z Bogiem nie ma być tylko słowna, czy to gdy modlimy się wargami, czy myślnie – ma być wewnętrzna, ogarniać naszą duszę…
Najprościej wytłumaczyć jest mi to na przykładzie adoracji Najświętszego Sakramentu – gdy czujemy obecność żywego Boga tuż obok nas, nie musimy nic mówić, po prostu zwracamy całe nasze serce w Jego stronę, oddajemy się cali Jego miłości i ona nas pochłania – nasze serca są pełne pokoju i radości… to jakby łączność między naszym sercem, a sercem Jezusa…
Rozmowa z Bogiem nie ma być tylko słowna, czy to gdy modlimy się wargami, czy myślnie – ma być wewnętrzna, ogarniać naszą duszę…