Czy nie sądzicie, że w naszym społeczeństwie jest fałszywy obraz Boga jako mściwego i wymagającego? A w takim przypadku wiara jest przeżywana jako strach przed karą Boską i potępieniem albo jako obowiązek i chore dążenie do doskonałości (10 przykazań), by zaklepać sobie miejsce w niebie?
Bóg kochający czy karzący?
Bóg kochający czy karzący?