zaduchem

moje miejsce w Kościele
T#11206 czy je znalazłeś?
Facebook
losiatko Administrator 

Ilość edycji wpisu: 1
#50792 01.02.2008 15:38:13
Wielu młodych ludzi mówi, że w Kościele nie ma dla nich miejsca. Podzielmy się tym, czy, jak i gdzie je znaleźliśmy...

Moje jest we wspólnocie Rycerstwa Niepokalanej, w jego Młodzieżowym Ruchu. Jak pisał św. Maksymilian Kolbe, założyciel, MI "to całość życia katolickiego w nowej formie". To przede wszystkim oddanie swego życia Matce Bożej (a to naprawdę rozwiązuje wiele problemów), a po drugie - apostolstwo, najpierw względem samego siebie, a potem całego świata. Wiem, że Kościół mnie potrzebuje wesoły

A jak to jest u Was?
wpis edytowany 01.02.2008 15:38:37
sylvie poziom 1
#50831 01.02.2008 16:16:34
ja odkryłam powołanie do małżeństwa i macierzyństwa i mogę śmiało powiedzieć, że w Kościele jest miejsce dla każdego :-)
losiatko Administrator 
#50837 01.02.2008 16:28:21
No tak. Ale małżonkiem czy matką można być poza Kościołem. A mi chodzi o sposób przeżywania chrześcijaństwa oczko
Patagg poziom 2
Lokalizacja: Żychlin
#50865 01.02.2008 17:27:07
Ja tam czynnie działam w młodzieżowym chórku.. którego działalność nie ogranicza się do śpiewu oczko) Fajnie jest oczko Dużo przyjaznych duszyczek oczko Niestety wiele też nieprzyjaznych.
Zofija poziom 1
Lokalizacja: Żychlin
#50934 01.02.2008 19:00:40
Noo Patagg, wiem o czym mówisz. Podzielam Twoje zdanie. Moje miejsce jest na górze, śpiewam i wiem, że jestem słyszana przez wszystkich na dole, co trochę tremuje. Ale na chórze czuję się lepiej, niż w ławce przed ołtarzem.
Rafal
Lokalizacja: Brwinów
#51962 03.02.2008 10:43:46
Wielu myśli, że Kościół=księża, a przecież wszyscy jesteśmy Kościołem. Mówiąc o misjonarzach i ewangelizatorach zwykle myśli się o księżach, którzy jadą do Afryki głosić Dobrą Nowinę mieszkańcom buszu, a przecież każdy z nas ma być misjonarzem i ewangelizatorem - swojego otoczenia oczywiście bardzo szczęśliwy Nikt tak dobrze nie przyciągnie dziecka do Boga, jak rodzic, który daje dobre świadectwo - tak samo starszy brat lub siostra dla młodszego rodzeństwa oczko
Zofija poziom 1
Lokalizacja: Żychlin
Ilość edycji wpisu: 1
#52110 03.02.2008 14:39:04
Jakbym myślała Kościół=księża, tobym chyba przestała do kościoła chodzić... albo chodziłabym tylko wtedy, gdy mszę odprawia fajny ksiądz, a przecież nie o to chodzi.
wpis edytowany 03.02.2008 14:39:46
sylvie poziom 1
#52839 04.02.2008 18:10:01
Do losiatka: Ślubu kościelnego miec poza Kosciołem nie można, więc to nie jest to samo, jedynie ślub cywilny to życie w grzechu.ślub kościelny, małżeństwo zawarte wobec Boga trójjedynego, jest drogą do świętości, co pokazują również przykłady wielu świętych małżonków. Najlepszy z nich to Święta rodzina - Maryja była żoną i matką, św.Józef ojcem i małżonkiem, więc myślę, że uświadomienie sobie tego, iż poprzez małżeństwo można wzrastać w wierze jest niezwykle ważne, dlatego o tym napisałamoczko. W małżeństwie, uwierz mi, przeżywa się chrześcijaństwo, w macierzyństwie tez - bo jak urodziłam pierwsze dziecko dopiero wtedy głęboko przeżyłam Boże Narodzenie - wiedząc jaki to cud i jaka radość, gdy dziecko przyjdzie na świat łatwiej pojmuje się jak wielka musiała być radość Maryi, jak wielki to cud, że Bóg stał się człowiekiem i przyszedł na świat jako małe dziecko...
Najwyraźniej chodzi Ci jedynie o przynależność do Ruchów w Kościele, a skoro pytasz o jakieś konkretne formy przynależności Kościelnej, to kilka lat należałam do Ruchu Światło-Życie i tam poznałam mojego kochanego męża :-)
Poza tym, skoro o śpiewaniu mowa - od kilku lat pomagam w parafii śpiewając psalmy... choć nie uczyłam się nigdy spiewać aniołek
losiatko Administrator 
#53109 04.02.2008 21:41:13
Taaak, generalnie chodziło mi o ruchy czy wspólnoty.
Jeśli ktoś jest katolikiem, ślub przed Bogiem jest dla niego naturalną koleją rzeczy (jeśli chodzi o związek). Ale to nie miejsce i nie czas (dla mnie - jeszcze) na taką dyskusję oczko

Chodziło mi o sytuację, którą możnaby przedstawić hipotetyczną rozmową:
- Niby jestem członkiem Kościoła, ale tam są tylko stare babcie, nie ma dla mnie miejsca.
- Też tak myślałem/łam, dopóki nie odkryłam (...). Może Ty też spróbujesz?

W miejsce (...) chyba trzeba wstawić wspólnotę czy ruch. Powołanie do małżeństwa i jego realizacja chyba nie bardzo tu pasuje...
Agnieszka
#55804 08.02.2008 22:00:52
Od półtora roku należę do zespołu liturgicznego w mojej parafii. Daje mi to wielką radość! Jestem wdzięczna osobie, która mnie do tego namówiła. Wiele osób mówi, że bardzo im się podoba "moje czytanie"- ja uznaję to z komplement- niech to będzie na chwałę Pana. Dla mnie to zaszczyt przekazywać Słowo Boże.Zachęcam wszystkich do tego rodzaju posługi...wesoły
kasia poziom 1
Lokalizacja: Smreczyński Staw
#56838 11.02.2008 13:42:38
Moje miejsce w kościele jest na przedostatniej ławce po prawej stronieoczko
a swoje miejsce w Kościele ciągle odkrywam...
moje miejsce w Kościele
T#11206 czy je znalazłeś?
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!